sobota, 14 maja 2011



Wiosna jest super!!
Kwiaty ,nowalijki ,spacery,działka itp.
Jeśli chodzi o nowalijki to nastawiłam ogóreczki małosolne.A co do spacerów to wybraliśmy się na Targówek do Ikea;) I jak zwykle było mnóstwo wspaniałych rzeczy ,które były mi potrzebne;O)) już,natychmiast.Mój zapał studził mąż wtrącając co chwila; (ale po co ci to?)I tak ze sklepu wróciliśmy z potrzebnymi (Tylko potrzebnymi) rzeczami:O)
A mianowicie: Półki, wsporniki, poduszeczki, papilotki do mufinek,forma do tarty, świece,wazonik i tyle.
Myślałam ,że półeczki zawisną już dzisiaj ale się przeliczyłam bo...,no przemilczę!Będą wisiały w poniedziałek!!!Dobre i to:O)))
Zamieszczam zdjęcie mojego balkonu!To jest kącik kawowo-wypoczynkowy!
A teraz będę poszukiwała przepisu na tartę z rabarbarem!!
Pozdrawiam serdecznie i bardzo dziękuję za komentarze!!!:O)))
J:O)

8 komentarzy:

Mona pisze...

aj, pieknie , zielono..:) Balkonik piekny kacik, nie to co u mnie skrzynki na dole , na górze i kwiatki i pietruszka i szczypiorek..:). Nie umiem miec pustego balkonu , chociaż to wygodne..a ciebie tak ładnie , spokojnie :)

TheElatha pisze...

Muszę przyznać, że takie studzenie cenię sobie nawet mimo, że czasami się wkurzam:) Gdy przemyślę dłużej to okazuje się, że rzeczywiście wcale "to" nie jest niezbędne. Dzięki temu nie wydam za dużo i nie gromadzę olbrzymiej ilości przedmiotów wokół siebie (i tak jest ich już za dużo:) Rozumiem Twoją chęć powieszenie półeczek zaraz po ich zakupie. Sama chce jak najszybciej jak będzie wyglądać to co kupiłam, jednak tak jak Ty zwykle muszę obejść się smakiem i cierpliwie poczekać lub zabrać się za to sama. Pozdrawiam gorąco!

violcio11 pisze...

Ogorki malosolne juz w maju!! Sensacja. Bardzo lubie. Zakupy wygladaja na udane. Napisalam do Ciebie. Niestety dopiero teraz zauwazylam wojego maila odnosnie roweru. Pozdrawiam

aagaa pisze...

Narobiłaś mi ochoty na takie ogórki.Nie widziałam u nas w warzywniaku jeszcze ogórków na małosolne!!
Bardzo przyjemnie masz na balkoniku!
Obrusik,lawenda!!
Pozdrawiam

Barbara pisze...

Ale mi sie zachcialo tych ogorkow, ale nie widzialam jeszcze w sklepie na malosolne, jak tylko sie pojawia, wyciagne gliniany gar i zaczne kiszenie na calego... :) Takie mezowskie ' na co ci to ?' wkurzaja mnie, moj malz tez tak sie zachowuje, a ja albo go dla swietego spokoju poslucham pare razy, albo powiem 'na co mi to !' wyraznie i dobitnie... wtedy albo sie pogniewa i jest cisza, albo przyzna mi racje :)) Dlatego rzadko zabieram go ze soba na sklepy... oszczedzam nam obojgu nerwow :))

Pozdrowka sle!

asia pisze...

Mona dziękuję!To była jedna część mojego balkonu w drugiej są i kwiatki i szczypiorek!

Karolinko masz rację często kupujemy rzeczy tylko na pozór potrzebne a potem zalegają w szafkach,szufladach itp.

Violu dzięki.A z ogórkami u mnie jest tak ,że albo przegapię moment albo tak jak teraz pospieszyłam się z ich przygotowaniem.


Aga dziękuję za odwiedziny!

Basiu,masz rację zostawiajmy ICH w domu!

Jeszcze raz bardzo dziękuję za odwiedziny!
Pozdrawiam Was serdecznie!!
J:O)

Justyna pisze...

Zapomniałaś wymienić jeszcze kocyki z Ikei, te zielone,które widać na zdjęciu z balkonem. Mam takie same, fajne, co nie :)Też używamy je na balkonie:)Dobry duet z ogórkami.

asia pisze...

Justynko,rzeczywiście zapomniałam o nich!I dopiero teraz zauważyłam zbieżność kolorystyczną.
Pozdrawiam.
J:O)